Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

crikvenica 53 20170909 2038179729Nadeszły upragnione wakacje i czas urlopów, a wraz z nimi wyczekiwany wyjazd zespołów działających pod patronatem Centrum Kultury w Niepołomicach. Tradycyjnie Zespół Pieśni i Tańca Zagórzanie oraz Niepołomickie Mażoretki uczestniczyły w zagranicznym festiwalu. W tym roku celem była Crikvenica w Chorwacji i udział w III Międzynarodowym Muzyczno - Folklorystycznym Festiwalu Tanecznym.

Każdy taki wyjazd to nie tylko promocja kultury polskiej za granicą, ale jest również połączony z poznawaniem kultury innych narodów oraz wypoczynkiem i związanych z tym atrakcjami. W porównaniu do poprzednich wyjazdów np. do Grecji czy Bułgarii, odległość do Chorwacji to niemal jak rzut beretem lub czapką krakowską, albo też furażerką mażoretkową. Niemniej wybór czasu przejazdu zaplanowany był tak, by uczestnicy jak najmniej odczuli utrudnienia 15 godzinnej podróży.

Tradycyjnie wyjechaliśmy z Zagórza, o godz17.00 w niedzielę 27 sierpnia 2017 r. Trasa przejazdu wiodła przez Czechy, Austrię, Słowenię, by około ósmej rano, po spokojnie przespanej nocy – nie licząc wielu odgnieceń i przykurczów kończyn, móc korzystać z uroków plaży w Crikvenicy.
W tym dniu słońce nas nie rozpieszczało, ale może to i dobrze, bo nie doświadczyliśmy szoku termicznego. Natomiast dzień następny czyli wtorek, był pełen przygotowań do udziału w festiwalu. Rano ostatnie próby, potem trochę plażowania nad morzem albo przy hotelowym basenie, ale późnym popołudniem wszyscy solidnie pracowali nad wizerunkiem scenicznym obu zespołów. Dziewczęta wykonywały piękne makijaże i misternie zaplatały włosy, panowie glancowali buty i guziki. Całości dopełniły uśmiechy i pogoda ducha wszystkich uczestników wyjazdu. W miesiącach wakacyjnych popisy festiwalowe rozpoczynają się w godzinach wieczornych, bo wtedy nie dokuczają już wysokie temperatury często przekraczające 30 stopni. Tegoroczny festiwal rozpoczynał się o godzinie 20.00.

Popisy taneczne poprzedzone były ulicznym korowodem zespołów, które tego dnia występowały na scenie. Ze szczerym zainteresowaniem byliśmy przyjmowani przez zgromadzoną na całej trasie publiczność, wśród której było wielu Polaków.
Nasze zespoły występowały w towarzystwie trzech grup z Rumunii, a także zespołów ze Słowacji i Bułgarii. Czas występu poszczególnych grup był ograniczony do około 15 minut.

Zespół Pieśni i Tańca Zagórzanie zaprezentował na festiwalowej scenie suitę sądecką. Zagórzanie prezentowali żywiołowy folklor góralski, na który składały się popisy wokalne, a także niesamowite, wymagające wielkiego kunsztu, tańce. Kunszt i żywiołowość tańca sprawiły, że zostali przyjęci entuzjastycznie przez publiczność.

Natomiast Mażoretki bez tremy wykonały trzy układy zespołowe, pokazały swoje możliwości w układach składających się z występów solowych, duetu i trio. Ich występ również był nagrodzony gromkimi brawami, tym bardziej, że charakter ich tańca odbiega od folkloru. Tak się złożyło w losowaniu kolejności występów, że nasze zespoły rozpoczynały pokazy.

Potem oglądaliśmy innych wykonawców. Z zaciekawieniem patrzyliśmy i słuchaliśmy, bo kultura krajów południowej Europy jest nieco odmienna od naszej. Nie przeszkodziło to, by po zakończeniu prezentacji bawić się wspólnie z innymi przy festiwalowej scenie na dyskotece. Wszystko jednak ma swój nieuchronny koniec, również tak piękny festiwal. Piękny radością uczestników, wielokulturowością, bez barier wiekowych. Wśród uczestników były kilkuletnie dzieci, mnóstwo młodzieży, a także ci, którzy młodość mają już dawno za sobą.

Następny dzień poświęciliśmy plażowaniu, pływaniu w basenie, nicnierobieniu, ale późnym wieczorem wybraliśmy się do centrum miasta by poznać wieczorne życie kurortu. Natomiast w czwartek pojechaliśmy zwiedzać pobliską Rijekę i Opatiję. Obydwa miasta mają ciekawą historię i zabytki, położone w malowniczym terenie. W pierwszym zobaczyliśmy m.in. ruiny Koloseum w drugim podziwialiśmy ogród botaniczny, w którym rosły banany, bambusy, figi.

Piątkowy wypoczynek zakłóciła nieco burza, bardzo ulewna i gwałtowna, ale jak to burza, szybko przyszła to i jeszcze szybciej odeszła. Niestety w sobotę, ostatni dzień naszego pobytu nie udało się na długo odczarować słońca i wyjechaliśmy niepocieszeni kilka godzin wcześniej niż planowaliśmy. Podróż z powrotem też trwała tyle samo, czyli 15 godzin z krótkimi przerwami na relaks. I tak o godzinie 3.30 w niedzielę 3 września zameldowaliśmy się w Zagórzu. Szybko udaliśmy się do domów, bo czas i pogoda nie sprzyjała, ale wrażenia i wspomnienia pozostaną nam co najmniej do następnego wyjazdu.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom tego wyjazdu za godne reprezentowanie naszej społeczności w odległych miejscach, za zdyscyplinowanie i pogodę ducha. Kolejny raz zobaczyliśmy piękne miejsca i przyjaznych ludzi, ale bez kompleksów – u nas jest równie pięknie i miło, o czym świadczyły wypowiadane do nas ciepłe słowa m.in. ze strony Bułgarów, którzy brali udział w naszych festiwalach w Poznaniu i Zakopanem. Wobec tego do miłego zobaczenia za rok.

Barbara Wdaniec i Maria Strzelec
instruktorki Domów Kultury w Zagórzu i Zabierzowie Bocheńskim

  • Crikvenica_1
  • Crikvenica_2
  • Crikvenica_3
  • Crikvenica_4
  • Crikvenica_5
  • Crikvenica_6
  • Crikvenica_7
  • Crikvenica_8
  • Crikvenica_9

więcej fotorelacja